Gdy miałam dziewiętnaście lat,spotkałam chłopaka, z którym jak mi się wtedy wydawało spędzę resztę swojego życia. Długo czekaliśmy na swój ,,pierwszy raz'', wiedziałam, że jemu na tym strasznie zależało, ale ja się bałam. Tak strsznie go kochałam i nie chciałam, aby odszedł. Zdecydowałam, że nie mogę do końca życia zostać cnotką. Przeżyłam z nim najwspanialszą noc w sowim życiu, była to moja pierwsza i ostatnia noc spędzona w jego ramionach. Gdy się obudziłam już go nie było, leża koło mnie jedynie kartka.
,,Nie możemy być razem, przepraszam".
-Głupia idiotka-pomyślałam, chłopak, który ,,zaliczył" już nie jedną dziewczynę, poszedł do łóżka z kimś kto nigdy nie miał z tym doczynienia, a ty oczekiwałaś od niego, że z tobą zostanie i będzie Cię kochał?.Odpowiedź jest prosta, tak oczekiwałam tego, myślałam, że on jest inny i nie zależy mu jedynie na jedynym, no ale pomyliłam się.Jedank teraz tego nie żałuję, mam wspaniałą córkę Antosie, jest to jedyna "rzecz" jaka pozostała mi po Wojtku.
~~~~~~~~~
Łapcie taki prolog.Zapomnianałam i nie miałam gdzie umieścić jak nazywa się główna bohaterka,otóż jest to Alicja Małkowska.Pozdrawiam i czekam na komy xD.
Uhuhu zaciekawiłaś mnie...w sumie jak zawsze <3
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej
Buziak ;*